| mordor-teamblog - archiwum: Relacja z przerwy |
| Strona główna |
Relacja z przerwyProszę widzów, cóż to była za rozgrywka! Jak na razie zanosi się na remis, ale tylko Sauron Wielki wie i widzi wszystko (niestety, nie może zdradzić nam owej tajemnicy z powodu dokuczliwego zapalenia oka). To dopiero pierwsza połowa, o na Najjaśniejszego Nazgula, wszystko jest możliwe! Czy zakończy się ona zwycięstwem Oroduiny Mordor? Zapraszam teraz państwa na reklamę, która z całą pewnością zafascynuje Legolasa. Spadaj, Ty zniewieściały księciulku, nie przewiercaj mnie tak tym swoim wzrokiem! Wiedz, że nie gustuję w chłopcach! … No tak… Och, chyba właśnie widzę Legolasa wybiegającego ze stadionu imienia Bardzo Wielkiego Oka! Eeeej!!! Moja panno, zapomniałaś swojej kosmetyczki!!! Jestem bardzo ciekaw. skąd księciulek weźmie wielbłąda w Śródziemiu? Właśnie na stadion wchodzi grupa czirliderek ubranych w obcisłe czerwone wdzianka z wielką białą ręką na plecach. No, Panie Sarumanie, nieźle pan musi mieć w tym Orthanku, gratulujemy! Widzimy wśród nich samą Księżniczkę Rohanu, Gwiazdę Wieczorną, a nawet zawitała tutaj mała Rosie! Proszę, proszę, śmietanka towarzyska! Panie zaczynają swój pokaz a mój wzrok odwrócił się w kierunku zadyszanego Aragorna, który stara się wydusić coś z siebie. Co proszę?! Przepraszam, Nadęty Króliku, ale zdaje się, że cię nie słyszę! Po widowni przechadza się krasnolud Gimli i sprzedaje popcorn wprost z ognia Oroduiny. Właśnie rozlega się gwizdek z taśmy, sędzia zwołuje kapitanów drużyn, słyszymy kilka siarczystych przekleństw i zamiast tańczących dam widzimy już spoconych zawodników. Ja dziękuję za uwagę i ustępuję miejsca memu koledze. Niechaj Moc Pierścienia Rozwolnienia nie będzie z wami! Specjalnie dla państwa, Witch King ze swej twierdzy w Minas Morgul. mordor-team 2005-08-02 21:54:13 skomentuj (24) |